Jak dawniej radzono sobie z chorobami u niemowląt?

Wychowywanie dzieci to trudna sztuka. Wiedzą to dobrze zwłaszcza rodzice, którzy mają liczne potomstwo. Przejść kilka razy przez etap pieluszek, kupek, chorób wieku dziecięcego i ząbkowania to jest prawdziwa szkoła życia. Mama takiej gromadki miałaby o czym opowiadać. Zresztą z powodzeniem mogłaby napisać książkę na temat wychowania dzieci. Byłaby zapewne topową pozycją w księgarniach, bo zawierałaby mnóstwo praktycznych porad, a właśnie o takie szczególnie trudno. W ogóle medycyna ludowa jest traktowana po macoszemu. A wiadomo przecież, że jeszcze kilkadziesiąt lat temu, była podstawą leczenia zarówno dorosłych, jak i dzieci. Dziś wiedza ta powoli zanika i odchodzi w przeszłość.

Teraz młode mamy chcą wychowywać pociechy według nowych wzorców. A skąd je zaczerpnąć? To proste. Współczesne kobiety albo zaopatrują się w fachową literaturę dostępną w księgarniach, albo wertują strony internetowe w poszukiwaniu odpowiedzi. Dzisiaj nie jest już modne przekazywanie wiedzy z pokolenia na pokolenie -drogą ustną. Doświadczone wychowawczo kobiety może i by chciały podzielić się zdobytą wiedzą, lecz nie mają z kim. Młodym dziewczynom wydaje się, że ich wiadomości na temat opieki nad noworodkiem są przestarzałe i zupełnie nieprzydatne. Nie jest to prawdą, bo niektóre sposoby zaczerpnięte z medycyny ludowej są jak najbardziej skuteczne.

Weźmy na przykład pod uwagę robienie okładów z użyciem mokrego ręcznika lub ściereczki. Wiadomo przecież, że są bezpieczne i mało inwazyjne. W odróżnieniu od leków można zaordynować je maluchowi co kilka minut, dopóki gorączka nie spadnie. Leki może na dłuższą metę są skuteczniejsze, ale mogą podrażnić żołądek maluszka lub spowodować wymioty. Okłady natomiast nie mają takich skutków ubocznych. Zresztą, gdy gorączka jest naprawdę wysoka, to wskazane jest stosowanie oby tych metod jednocześnie.

Inną alternatywą jest postawienie tak zwanych baniek. Są one zazwyczaj szklane lub gumowe. Taką bańkę należy najpierw zamoczyć w wodzie, potem podgrzać za pomocą specjalnego knota, a następnie przyłożyć do plecków dziecka. Trzeba jedynie uważać, by jej za bardzo nie podgrzać, bo to grozi poparzeniami skóry. Tę metodę stosuje się u większych dzieci. U noworodków lepsza jest zwykła kąpiel, gdyż ona również schładza ciałko i obniża temperaturę.

Jeśli chodzi o problemy trawienne, to medycyna ludowa też miała na nie sprawdzone patenty. Bolący brzuszek należało delikatnie pomasować- najlepiej okrężnymi ruchami. Można było także wsadzić do pupy niemowlaka termometr lub kawałeczek mydła. Pod ich wpływem noworodek zaczął puszczać gazy, a to pomogło mu pozbyć się kolki lub zaparcia. Herbatka koperkowa to następny sposób na pozbycie się problemu. Wystarczyło ją tylko przygotować, podgrzać i wlać do butelki.

Ile herbatki koperkowej dla noworodka. Nie za dużo, tak około 30 do 40 mililitrów. Nie jest żadnym odkryciem, że dziecko, które się niedawno urodziło, ma maleńki żołądek. Dla niego taka herbatka to i tak dosyć sporo. Szkoda, że te metody, które znały nasze babcie, zostały zastąpione przez farmakologie. To właśnie jej bardziej ufają obecne mamy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *